10 lat temu na Torwarze…

Dokładnie 10 lat temu, nasi odnoszący wielki sukces idole, po raz pierwsi zawitali w Polsce. Wypełnili warszawską halę Torwar tysiącami osób, które zdzierały gardło śpiewając głośno ukochane piosenki i wypłakiwały oczy na widok tych czterech Niemców.
Dokładnie 10 lat temu zespół był bliżej nas niż kiedykolwiek wcześniej. 10 lat temu mogliśmy gościć w stolicy naszego kraju zespół, który zawsze wydawał nam się tak odległy, a na ten dzień był cały dla nas, polskich fanów, którzy do dziś wspierają go z całych sił.

Kto z Was był na Torwarze? Macie jakieś szczególne wspomnienia? Podzielcie się nimi z nami w komentarzach!

Show w Mediolanie – 28.03

Koncert:

SOMETHING NEW, BDC, FIA, LWLYB, DOTS, THGNS, BETTER, CCS, WFU, RRR, BLACK, EASY, GGAG, AUTOMATIC, AYAWA, WI, DDM, SB
Kliknij w tytuł, aby obejrzeć video

image host image host image host image host

Więcej – TUTAJ

Meet & Greet:

video

imgbox imgbox imgbox imgbox

Więcej – TUTAJ

Pytania i odpowiedzi:

imgbox imgbox

video

Czytaj więcej

Show w Zurychu – 27.03

Koncert:

image host image host image host image host

Więcej – TUTAJ

Pytania i odpowiedzi:

Bill został zapytany o to, ile ma kolczyków, zaczął liczyć i powiedział, że nie ma już microdermala w klatce piersiowej, ponieważ powodował pewne niedogodności. Ulubionymi piosenkami Billa z nowego albumu są „Better” i „Stop, Babe”, a Toma „Easy”. Padło pytanie o najpiękniejsze i najprzyjemniejsze rzeczy jakie słyszeli, Bill powiedział, że najprzyjemniej jest mu zawsze usłyszeć „kocham cię” i nie obchodzi go, kiedy ktoś nazywa go świrem lub pedałem, o ile nie mówi tego ktoś dla niego ważny. Zapytany o ulubionych projektantów wymienił kilku pracujących dla domów mody Dior i Gucci. Gustav został zapytany, czy mógłby zabrać w trasę swoją córkę, odpowiedział, że jest jeszcze za mała. Pumba ma dołączyć do Billa w Lipsku, wokalista boi się, że jego pupil go nie pozna. W garderobie Tom grał piosenki zespołu, a fani musieli odgadnąć które. Najtrudniej było poznać „Down on You”. Ci, którzy prawidłowo odgadli, dostawali kieliszek whisky. Jedna z fanek powiedziała, że ​​nie pije alkoholu, czym Bill był bardzo zaskoczony i zapytał: „A jak potem bawisz się bez alkoholu?”.



Meet & Greet:

image host image host image host image host

Więcej – TUTAJ

TH przyjeżdżają do klubu:

image host image host image host

Show w Stuttgarcie – 25.03

Koncert:

image host image host image host image host

Więcej – TUTAJ

Pytania i odpowiedzi:

– Ponownie zapytano, czy zrobią kiedyś trasę z najlepszymi piosenkami, Bill odpowiedział, że nie.
– Spytano ich, jakie jedzenie lubią ich psy. Odpowiedzieli, że surowe mięso, ale Pumba je wszystko łącznie z sałatą i marchewką.
– Na M&G była fanka z USA, a chłopcy byli zaskoczeni, że ze wszystkich miast na trasie wybrała Stuttgart.
– Bill i Tom nigdy nie wytatuowaliby sobie nawzajem swoich imion. Nie zrobiliby także tatuaży na twarzach, tatuaży etnicznych ani na dolnej części pleców, gdzie dziewczyny często robią tzw. tribale.
– Gdyby mogli cofnąć czas, Bill ponownie spędziłby dzień na Malediwach, Tom wróciłby na afterparty po EMA, a Gustav doświadczyłby ponownie narodzin swojej córki.
– Chłopcy planują koncerty w tym roku po pozostałych kontynentach. Chcą zagrać w Turcji.
– Według chłopaków najlepszym lekiem na kaca jest Aspirin Complex.
– Ktoś z fanów poprosił o to, by przed koncertem puszczać kawałki Billy’ego, na co wokalista odpowiedział, że po kawałkach Billy’ego już nikt nie chciałby słuchać Tokio Hotel.
– Tom zapytany o to, czy chodził na lekcje gry na perkusji albo czy nauczył go tego Gustav odpowiedział, że zawsze lubił ten instrument i gdyby się szkolił w tym zakresie, byłby wirtuozem, a tak to co słyszymy to czysty talent.
– Bill i Tom byli kiedyś razem w klubie gejowskim, Bill poszedł do toalety, a wtedy jakiś mężczyzna zaczął flirtować z Tomem. Tom nie wiedział jak się zachować, a kiedy Bill wrócił, tamten człowiek pomyślał, że są parą. Bill powiedział mu „See you next tuesday” (dosł. do zobaczenia w następny wtorek; przy zapisie skrótowym – „c u next tuesday” pierwsze litery układają się w słowo „cunt” czyli wulgarne określenie oznaczające pi*dę lub po prostu idiotę). Tom potem zapytał Billa, co będzie we wtorek. Innym razem ktoś powiedział Billowi „Masz takie piękne usta, może zrobisz mi dobrze?”, na co Bill powiedział „nie”.
– Bill nie lubi w sobie tego, że często przesadnie denerwuje się drobiazgami i długo nie może zapomnieć pewnych rzeczy, a także tego, że jest zbyt miły dla tych, który go skrzywdzili.
– Zapytani o to, jaką część ciała by ubezpieczyli, odpowiedzieli: Gustav – ręce, Bill – nic, Tom – swoją „trzecią nogę”.
– Georg chciałby odwiedzić Australię, Tom Tajlandię i Indie.
– Georg i Gustav zostali zapytani, jakie drugie imiona nadaliby bliźniakom, Georg powiedział, że Tomowi Paul albo Kevin, a Billowi Jaqueline.
– Bill złamał ząb jedząc chipsy bananowe, zapytany czy robił je w Niemczech czy w Ameryce odpowiedział, że w Niemczech.
– Bill zapytał fanów, co ich zdaniem będzie następnym singlem, zapytali, czy „Boy don’t cry”. Odpowiedź Billa: „tak”.

Meet & Greet:

image host image host image host image host

Więcej – TUTAJ

TH w polskiej prasie!

W warszawskiej prasie „Nasze Miasto”, na stronie tytułowej pojawiło się zdjęcie zespołu wraz ze wzmianką o koncercie:

Za skan dziękujemy Delly!

TH TV 2017 – odcinek 5.

Tłumaczenie:

Tom: Jeśli wam się poszczęści, Georg doda (do boxa) fajny prezent. Wytrysk. Odrobina nasienia.
Georg: A ty go dotkniesz.
Tom: A ja najpierw go dotknę.
Georg: Tak, każdy jeden egzemplarz.

Czytaj więcej

Wywiad dla Toazted

Georg: Jestem Georg.
Gustav: Ja Gustav.
Tom: A ja Tom, a wy oglądacie Toazted!

Dziennikarz: Tokio Hotel, witajcie w Amsterdamie! Jezu… Ciężko było wejść do środka.
Tom: Nie było tak ciężko, bo nasz bus zajechał pod samo wejście, więc było ok.
Dziennikarz: To świetne miejsce na koncert. To Paradiso, ten klub jest znany.
Gustav: Graliśmy tu już w 2006, tak mi się zdaje. Myślę, że w 2006.
Dziennikarz: To legendarne miejsce. Mieści maksymalnie 1500 osób. Grali tu U2, The Rolling Stones. Dla was jest to o wiele za mały klub!
Czytaj więcej

Wywiad dla FaceCulture

Na początku redaktor pyta, jak się mają i czy czują się tak, jak kiedy zaczynali karierę, skoro są wolni i niezależni od żadnej wytwórni. Bill odpowiada, że tak, mają wrażenie, jakby wracali do korzeni, do momentu, kiedy zakładali zespół 17 lat temu. Wtedy byli wolni i robili, co tylko chcieli – sami pisali piosenki, sami je produkowali. Byli skupieni na robieniu muzyki, która im się podobała i którą chcieli robić. Następnie redaktor wspomina, że widział stare zdjęcie na Instagramie Billa i zastanawia się, jak to było kiedyś, jak wtedy tworzyło im się muzykę. Bill odpowiada, że było łatwiej, kiedy byli wolni i niezależni, bo ekipa, z którą później się współpracuje, a także wytwórnia płytowa bardzo komplikują ten proces. Tom dodaje, że sukces również to wszystko utrudnia. Bill odpowiada, że największym wyzwaniem jest zachować prostotę i nie zapomnieć, dlaczego zaczęło się robić to, co się robi. Kochają muzykę, dlatego też ogłosili koncerty jeszcze zanim skończyli album – chcieli grać, nie chcieli dłużej zwlekać.
Czytaj więcej