Bill: Sushi Pizza.

Vasilia: Bill, wschód czy zachód słońca?
Bill: Zachód!!!!!

Alexz: Bill, czy wy faceci gotujecie dla siebie czy wychodzicie każdego dnia?
Bill: Jestem kiepskim kucharzem… na ogół wychodzimy na jedzenie!

Lola: Sushi Pizza!?! ;P… Nie słyszałam o niej nigdy… Jakie składniki są w tej pizzy?
Bill: Wiem! Ja też nie… Jednak to było interesujące :-)

Friskaulitz: To wygląda tak smacznie. Hej, Bill, jeśli przyjedziesz do Indonezji, proponuję Ci zjeść gado-gado… To warzywa z sosem orzechowym, nieco pikantne. Lubisz pikantne jedzenie?
Bill: Lubię! Będę o tym pamiętał…

Angelica-TK: Spanie czy jedzenie?
Bill: ….spanie. Na pewno!

Bill: Wychodzę na siłownię!

Milena483: Czy Tom także z tobą trenuje?
Bill: Tak!

Luisa: Twoje ramiona wyglądają bardzo silnie i seksownie. Dodasz swoje zdjęcie z siłowni? Proszę, zgódź się!
Bill: …..hahaha… Zobaczymy.

Privity: Mamy dziś dzień pełen niespodzianek! Nigdy wcześniej nie słyszałam, abyś o tym mówił… Myślę, że to wyjaśnia twoją zmianę. Więc, czy oznacza to, że teraz lubisz sport? Czy możesz przesłać jakieś zdjęcie waszej dwójki? Jestem naprawdę szczęśliwa i zaskoczona! Jesteś imponujący!
Bill: Nadal nienawidzę siłowni… ;-)

kira: Jak się ma wasza mama? ^-^
Bill: Lubię twoje zdjęcie! ;-)

Tom: 2012… Jakieś postanowienia na rok 2012?

Leaa: Tom: Chciałabym dostać od ciebie odpowiedź. To jest moje największe postanowienie na ten Nowy Rok.
Tom: Proszę bardzo ;-)

Konigin Pissy: Nie być wobec siebie tak krytyczna… Być bardziej pewną siebie, ponieważ jestem zawsze taka nieśmiała i zawsze mówię sobie, że jestem niewystarczająco dobra, nie wystarczająco ładna, nie wystarczająco dobra we wszystkim… Czy masz jakieś postanowienia na 2012? Być może jak zrobić domowy mus śliwkowy? Albo przestań być niegrzecznym dla Georga?
Tom: Fajne postanowienia! Uda ci się!

Mary: Powiedz nam, co jest twoim postanowieniem. Wszyscy jesteśmy ciekawi xD
Tom: Postanowienia nigdy się u mnie nie sprawdzają… ale może powinienem być milszy dla Georga :-)

Vasilia: Tom: Tańczyłeś na imprezie sylwestrowej? :-)
Tom: Tak, tańczę!!!

Andrea: Ja zdecydowanie muszę przestać myśleć, że niemal wszystko co robię i mówię jest złe i że jestem ofiarą/frajerem. (To nie będzie łatwe! Może w następnym roku xD)
Tom: Założę się, że jesteś świetną osobą!

Margot: Bill i Tom: Nadal będę fanką Tokio Hotel haha
Tom: Dobry pomysł! ;-)