Bill: Nad morzem
#venice
20.11:
Bill: Zbyt dużo marzę
(nawiązanie do tatuażu widocznego na zdjęciu – „I dream too much”)
Bilety na rosyjską trasę Tokio Hotel rozeszły się jak świeże bułeczki. I, mimo że w rosyjskiej stolicy zaplanowany był tylko jeden koncert, na 29 października, muzycy dorzucili kolejny – 10 listopada. Na krótko przed rozpoczęciem trasy, „All Stars” przeprowadziło rozmowę z Tokio Hotel na Skype.
Dlaczego zdecydowaliście się odwiedzić tak wiele miast w Rosji (aż 16)?
Bill: Wielu fanów z różnych miast pisało do nas, że chcieliby zobaczyć nasz występ, a my nigdy tam nie graliśmy. Zawsze chcieliśmy zrobić dużą trasę po Rosji, ale nigdy nam się to nie udało. Zagramy jeszcze więcej koncertów, niż pierwotnie planowaliśmy. Nie mogę się doczekać, aby poznać nowych fanów. Będzie niesamowicie!
Bill, kto zaprojektował twoje kostiumy?
Bill: Ja sam, wraz z Marco Marco (sławny projektant – red.). Miałem kilka pomysłów, a on wcielił je w życie. Wyjaśnił również, co jest możliwe a co nie, a następnie zrobił kostiumy.
Tom i Georg, dlatego na scenie ukrywacie twarze?
Bill: (przerywa) To również był mój pomysł! Myślę, że wszyscy są zmęczeni ich fizjonomią. Są bardzo nudnymi, bardzo zwykłymi ludźmi. A ja chciałem uczynić ich nieco bardziej interesującymi (wszyscy się śmieją).
Tokio Hotel: Następny odcinek Tokio Hotel TV jest wciąż w montażu… Podamy Wam nową datę publikacji, zostańcie z nami.
gif
14.11:
Tokio Hotel: Sercami i myślami jesteśmy ze wszystkimi ofiarami ataków w Paryżu, z ich rodzinami i przyjaciółmi. To jest nie do opisania.
Jak zespół wyobraża sobie królów przedmieścia? Bill odpowiada, że wyglądają jak oni sami. Każdy z nich jest inny i każdy z nich był królem własnego wszechświata.
Jakich długich słów zespół użył w niemieckich tekstach? Dziennikarz przywołuje, że w szkole nauczył się zwrotu „Schneeballschlacht machen” (walczyć na śnieżki). Tom mówi, że jest zwrot, którego nie użyli w piosence, ale planują to zrobić i jest to „Aus Hackepeter wird Kacke später” (po mięsie mielonym będzie kupa). Wspominają też słowo „Lichtgeschwindigkeit” (prędkość światła), które było użyte w piosence „Hey, du”.
O co chodzi z solowym projektem Billa? To spełnienie jego marzeń niezwiązanych z zespołem. Muzyka bardziej związana jest z modą i jest odmienna od muzyki Tokio Hotel.
Co z trasą w Azji? Bill odpowiada, że rozmawiali o tym i chcieliby tam pojechać, bo dawno tam nie byli. Tom dodaje, że raczej po drugim koncercie w Moskwie skończą trasę i zaczną świętować Boże Narodzenie.
Czy zespół poprawił swój rosyjski? Gustav odpowiedział w tym języku, że nie mówi zbyt dobrze. Bill przyznał, że się poprawił i umie już mówić przekleństwa. Tom oczywiście chętnie je powtórzył. Dodał, że fani ich tego nauczyli i żartował, że myślał, że to coś miłego.
Czy książka bliźniaków również ukaże się „soon”? Rozmawiają o tym, że „soon” to słówko, które łapią fani na całym świecie. Wracając do pytania, Bill mówi, że książka ukaże się po angielsku i niemiecku.
Pierwsza część wywiadu – TUTAJ
Na początku Bill opowiada, że zrobili sobie przerwę i przez pewien czas nie robili kompletnie nic, bo po ostatnim albumie byli już kompletnie wykończeni i przytłoczeni sławą. Potrzebowali inspiracji i odpoczynku. Przez te cztery lata sporo się zmieniło, oni sami także.
Dalej dziennikarz porównuje Billa do Jareda Leto i pyta, czy to przypadek. Bill żartuje, że to może Jared wygląda jak on. Dodał, że to podobieństwo to przypadek, bo znają się i lubią, ale nigdy nie rozmawiali o swoich stylach i pewnie po prostu mają podobny gust.
Następnie pada pytanie o to, z jakim artystą chcieliby się poznać i, być może także, ruszyć w trasę. Bill odpowiada – David Bowie, ponieważ uwielbia go od małego, a film „Labirynt” opisuje jego dzieciństwo, oglądał ten film setki razy. Mimo to ma bardzo szeroki gust muzyczny i obecnie bardzo podoba mu się muzyka elektroniczna. Tom żartuje, że wybrałby Davida Hasselhoffa ze względu na Georga, bo basista jest jego wielkim fanem. Dziennikarze nie wiedzieli, kim jest ten człowiek, dlatego Tom zaczął wyjaśniać, że grał z Pamelą Anderson w „Słonecznym Patrolu”, a jego muzyka jest prawie tak dobra, jak muzyka Modern Talking. Bill wyjaśnia im, że to tylko głupi żart ze strony Toma.
Czytaj więcej
Georg: #prayforparis
(módlmy się za Paryż)
13.11
1. Bill: Ta trasa na zawsze pozostanie w moim sercu! Nigdy [jej] nie zapomnę! Dziękuję wszystkim, którzy uczynili tę przygodę tak niezapomnianą. Dziękuję za dzielenie z nami muzyki! Poczułem to wszystko!!!!
#tokiohotel #feelitallworldtour #2015 #theend #offtoanewchapter
(Tokio Hotel, światowa trasa Feel It All, 2015, koniec, w drodze do nowego rozdziału)
2. Tokio Hotel: Bardzo Wam dziękujemy za niezapomnianą trasę. Nigdy nie zapomnimy tego roku, wszystkich ludzi, których spotkaliśmy, całej tej frajdy i tych wszystkich szalonych przygód. Dziękujemy Wam wszystkim za uczynienie tego tak wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju. Kochamy Was. W drodze do kolejnego rozdziału
#feelitallworldtour #2015 #tokiohotel #love
Na początku prowadzący opowiada o tym, że po czteroletniej przerwie zespół Tokio Hotel wrócił z nowym materiałem i ruszył w trasę, także po Rosji.
Pierwsze pytanie jest o to, czy pamiętają swoje pierwsze koncerty. Tom opowiada, że pierwsze koncerty grali w swoim rodzinnym mieście. Bill dodaje, że na początku grali dla kilkunastu, rzadko dla kilkuset osób, a potem nagle ich publika zamieniła się w tysiące. Organizatorzy nie byli na to gotowi, hale były pełne, końca tłumu nie było widać. Panował istny chaos.
Następnie opowiadają o tym, jak zrobili sobie przerwę od sławy, bo nie mieli już prywatności. Przez pierwszy rok przerwy nie robili kompletnie nic, bawili się, odpoczywali, wydawali pieniądze, a potem stopniowo wracali do studia.
Rezultatem tego powrotu jest najnowszy album Kings of Suburbia, a trasa promująca ten album kończy się w Rosji. Bill dodaje, że chciał w tym kraju spędzić więcej czasu, szczególnie w Moskwie. Tom wtrąca, że z paszportami jest łatwiej, bo nie trzeba tracić czasu na wizy.