
Jeśli chodzi o piosenkę „Love who loves you back” i jej mocno seksualny teledysk, na pewno zdawaliście sobie sprawę z tego, że wielu będzie w szoku…
Tom: To prawda, że ludzie są zszokowani bardziej niż powinni! (śmiech) Także przy teledysku „Girl Got A Gun” nieco oszaleli. Ale ja powiedziałem „Dlaczego, to mój ulubiony teledysk”! Nie sądziłem, że będą tyle rozprawiać o postaci Toko, gościa w niebieskim i że będzie to tak szokujące. Kocham ten teledysk! Tak samo z „Love who loves you back”, wpadliśmy na ten pomysł już dawno temu. Jest inspirowany niemieckim filmem „Pachnidło”. Jest tam scena, w której ludzie chcą zabić bohatera. Są tam setki ludzi, on rozpyla perfumy, a oni zaczynają go kochać. Przechodzimy z nienawiści do miłości. Uwielbiamy tę scenę! Chcieliśmy zrobić teledysk w tym duchu, zmienić go w orgię. Nie ma zapachu, ale mamy muzykę!
Bill: A jest skandalem, bo ludzie go nim uczynili! Nikt nie powinien robić takiego zamieszania. To po prostu miłość, takie jest przesłanie. Nie rozumiem dlaczego ludzie mówią: „Ulala, tam są chłopaki z chłopakami i dziewczyny z dziewczynami”. I dobrze, jesteśmy w 2014 roku!
Nie wiem czy jesteście tego świadomi, ale kwestia równości małżeństw wstrząsnęła Francją, sytuacja była dość napięta… Czy to was obraża?
Czytaj więcej