„Domowe” zwierzątko, czyli jak ciekawie wykorzystać czyjąś sławę…

W roku 2007 Cora z powodzeniem wychowała bliźniaków Billa i Toma. Małe niedźwiadki stały się sensacją, do tego stopnia, że w 2008 roku frekwencja w zoo wzrosła do 70.000 osób. W ubiegłym roku znów urodziły się bliźnięta, ale nie tej rasy.

Po urodzeniu Billa i Toma lista odwiedzających wydłużyła się do 320 tysięcy w sezonie, co dawało najwyższy wynik od 20 lat. Imiona te wzięły się od frontmanów niemieckiego zespołu Tokio Hotel, którzy dosłownie rozpętali szaleństwo również na niedźwiadki. Sklepy sprzedawały ogromne ilości wypchanych pluszowych imienników sław. Wraz ze sprzedażą przyszły również zyski- ponad trzy-milionowe!