W nadchodzącą sobotę czekanie nareszcie dobiegnie końca:
DSDS wchodzi w nową rundę i oferuje wybitne gwiazdy. Ponieważ w tym roku wyjątkowo najważniejszym wydarzeniem nie jest obecność opoki jury, Dietera Bohlena (58), lecz TokioHotelowych bliźniaków, Billa (23) i Toma Kaulitzów (23).
Oba rajskie ptaki, które gwałtownie odrzucały propozycje z innych programów castingowych, a teraz w DSDS powracają do telewizji, są prawdziwą przyjemnością dla oka. To, że nowe zadanie sprawia im przyjemność jest wyraźnie wyczuwalne, a także atmosfera wydaje się być idealna. I to pomimo tego, że dla obu jest oczywistym, że chcą trochę zmienić w show. Mianowicie w wywiadzie dla Bravo Tom mówi: „Postanowiliśmy za kulisami samodzielnie trenować utalentowanych kandydatów. Często źle się im doradza, gdy dochodzi do wyboru stylizacji bądź piosenki. Chcemy, aby szli do przodu i nie ośmieszali się.”
Czas pokaże, czy wkrótce będziemy mogli podziwiać niezliczone klony Billa i Toma. Ale to, że dziesiąty sezon pełnego sukcesów show stanie się dzięki nim przebojem, jest oczywiste.
źródło: promiflash.de