Billy w Galoremag.com

Billy Kaulitz z Tokio Hotel opowiada o swojej nowej EPce i o tym, dlaczego obcy istnieją

Powiedziałeś, że twój solowy projekt – BILLY – jest eksperymentowaniem ze swoim własnym brzmieniem. Czemu właśnie teraz nadszedł odpowiedni czas na nagranie solowego albumu?
Bill:
Nie jestem pewien, czy ten czas jest odpowiedni. Pracowałem nad tym przez jakiś czas i w zasadzie nigdy nie miałem zamiaru tego wydawać. Przez cały zeszły rok byłem w trasie koncertowej, a wraz z zespołem jesteśmy właśnie w przerwie pomiędzy albumami, więc miałem trochę czasu, by się na tym skoncentrować. Sprawy się po prostu zbiegły i nadszedł odpowiedni moment, aby wydać EPkę. Byłem na to gotowy. Atmosfera temu sprzyjała.

Czytaj więcej

Jojo Wright i Billy

Na początek Jojo pyta, czy jest pierwszą osobą, która usłyszała singiel Billy’ego. Ten odpowiada, że poza ekipą produkcyjną, jest pierwszy. Następnie zadaje pytanie, którym notorycznie zasypują go fani Tokio Hotel – kiedy i dokąd Billy ruszy w trasę? Wokalista odpowiada, że nie będzie trasy koncertowej, bo na początek chce zrobić jakby wystawę swojej książki w czterech miastach. Opowiada, że do pierwszej piosenki „Love don’t break me” nagrali krótki film i chce pokazać wielkie kadry z tego materiału, puścić piosenkę wraz z teledyskiem. Jest bardzo podekscytowany, bo był mocno zaangażowany w całą produkcję. Dodaje, że Tom zajmował się produkcją EPki. Przyznał, że w związku z jego solowym projektem na pewno będzie więcej wydarzeń na całym świecie. W odpowiedzi na pytania fanów wyznaje, że na EPce nie ma żadnej kolaboracji. Opowiada, że proces tworzenia był nieco odmienny od tworzenia z zespołem, ponieważ samodzielnie dużo pisał i pracował wyłącznie z ludźmi, z którymi naprawdę chciał pracować. Materiał jest bliski jego sercu, piosenki tworzył od bardzo dawna i w ogóle się z tym nie spieszył, bo nie planował ich wydawać.
Czytaj więcej

Fashion Week – Lala Berlin

Mercedes-Benz Fashion Week – Lala Berlin Show (19.01.2016)

image host image host image host image host

Więcej zdjęć – TUTAJ

Ponowne spotkanie całkiem odmiennych charakterów z Billem Kaulitzem podczas imprezy Lala Berlin. Obecnie ten Kalifornijczyk z wyboru zajmuje się nowym albumem Tokio Hotel w swojej ojczyźnie. Fashion Week się rozpoczął, witamy różnorodność!

Dziennikarz: Jesteś stylowym mężczyzną. Jest taka możliwość, że zajmiesz się także modą?
Bill: Zdecydowanie, to od dawna moje wielkie marzenie, już od dziecka rysowałem [swoje projekty], a mama później je szyła. Moja kolekcja jest już gotowa, czekam tylko na odpowiedni moment.

Wspaniale jest znów być w ojczyźnie, jak twierdzi Bill, ale nie na stałe.

Bill: W LA jest po prostu swobodniej, mogę się wmieszać między tych wszystkich ludzi i zostawić za sobą fotografów, którzy muszą wybierać między Bradem Pittem i Britney Spears, jest wielu innych ludzi do fotografowania i razem z Tomem możemy się tam całkowicie ukryć. Odnaleźliśmy tam całkowicie prywatne życie, o którym wcześniej tylko marzyliśmy.

Czytaj więcej

Bill i Georg w Berlinie – hotel Adlon

Tokio Hotel na wernisażu Jochena Blume w hotelu Adlon – Berlin, 13.01.2016

imagebam.com imagebam.com imagebam.com imagebam.com
Więcej zdjęć – TUTAJ

To miał być spokojny wernisaż z wystawą zdjęć profesora Jochena Blume. Ale potem z zaskoczenia pojawił się Bill Kaulitz ze swoim kolegą z zespołu Georgiem Listingiem. Hotel Adlon był cały dla Tokio Hotel!

Lampy błyskowe. Tłum. Pisk! Dorosłe kobiety stały się nerwowe, kiedy Bill pojawił się na głównym piętrze luksusowego hotelu. „Jesteśmy właśnie w Berlinie, aby pracować nad naszym nowym albumem„, mówi Bill. Ma zostać wydany jeszcze w tym roku. Ale najpierw wiosną ukaże się jego solowy album. Przez kilka tygodni zespół nudził się w Berlinie. Bill: „Moim marzeniem jest pójść do Berghain.” Ale do tej pory chadza głównie do Soho House.

A co robi w Adlonie? Bill: „Nasza dobra znajoma Patricia Cronemeyer organizowała tę wystawę. To oczywiste, że się tu zatrzymaliśmy!”
Patricia Cronemeyer to nie tylko dobra znajoma zespołu. Jest także prawnikiem muzyków.

Wszyscy byli zgodni: zdjęcia profesora Jochena Blume są światowej klasy! Chłopcy z Tokio Hotel nie znaleźli się jednak przed obiektywami tak jak światowe gwiazdy Sophia Loren czy Roma Schneider i Alain Delon.

źródło 1, źródło 2, źródło 3, źródło 4

Wywiad dla GeometriaTV

Czytaj więcej

Wywiad dla MTV Selfie News

Bill: Cześć jesteśmy…
Wszyscy: Tokio Hotel!
Bill: A wy oglądacie MTV Selfie News!

Czytaj więcej

Wywiad dla „Europa Plus”

Pierwsze pytanie dotyczyło tego, w jaki sposób chłopcy rozpoczynają swój dzień, jedząc śniadanie, uprawiając sport czy może po prostu się leniąc. Bill stwierdził, że są bardzo leniwi, budzą się o różnych porach, on zazwyczaj bardzo późno, potem jest czas na zrobienie włosów i makijażu, następnie kawa, a potem dołącza reszta i jedzą razem śniadanie, palą, ubierają się, po czym zazwyczaj mają wywiady, próby, spotkania z fanami. Tłumaczy, że dzień, w którym grają koncert, zawsze jest zapełniony różnymi zajęciami i spotkaniami.
Czytaj więcej

Wywiad dla „All Stars”

Tokio Hotel: Od dawna marzyli o wielkiej trasie po Rosji!

Bilety na rosyjską trasę Tokio Hotel rozeszły się jak świeże bułeczki. I, mimo że w rosyjskiej stolicy zaplanowany był tylko jeden koncert, na 29 października, muzycy dorzucili kolejny – 10 listopada. Na krótko przed rozpoczęciem trasy, „All Stars” przeprowadziło rozmowę z Tokio Hotel na Skype.

Dlaczego zdecydowaliście się odwiedzić tak wiele miast w Rosji (aż 16)?
Bill:
Wielu fanów z różnych miast pisało do nas, że chcieliby zobaczyć nasz występ, a my nigdy tam nie graliśmy. Zawsze chcieliśmy zrobić dużą trasę po Rosji, ale nigdy nam się to nie udało. Zagramy jeszcze więcej koncertów, niż pierwotnie planowaliśmy. Nie mogę się doczekać, aby poznać nowych fanów. Będzie niesamowicie!

Bill, kto zaprojektował twoje kostiumy?
Bill:
Ja sam, wraz z Marco Marco (sławny projektant – red.). Miałem kilka pomysłów, a on wcielił je w życie. Wyjaśnił również, co jest możliwe a co nie, a następnie zrobił kostiumy.

Tom i Georg, dlatego na scenie ukrywacie twarze?
Bill:
(przerywa) To również był mój pomysł! Myślę, że wszyscy są zmęczeni ich fizjonomią. Są bardzo nudnymi, bardzo zwykłymi ludźmi. A ja chciałem uczynić ich nieco bardziej interesującymi (wszyscy się śmieją).

Czytaj więcej