BalconyTV – LWLYB (13.01.15, LA)

Dziennikarz: Witajcie w BalconyTV! Dzisiaj jest ze mną zespół Tokio Hotel. Jak się macie?
Bill: Cześć, dobrze!
Dziennikarz: Bardzo dobra odpowiedź. Co dla nas zagracie?
Bill: Love Who Loves You Back.

Czytaj więcej

NLYD w Guitar Center

Bill: A więc „Never Let You Down” to jedna z wcześniejszych piosenek. Zdaje się, że napisaliśmy ten kawałek już jakiś czas temu. To była jedna z pierwszych piosenek.
Tom: Nie, bo ogólnie „Kings of Suburbia” jest zbiorem piosenek z czteroletniego etapu tworzenia ich i produkowania, a NLYD jest jednym z wcześniejszych utworów.
Bill: Ta piosenka jest o ludziach, którzy łamią złożone obietnice, a potem każą ci ponownie im zaufać i robią tak za każdym razem. Mam wrażenie, że LA… To znaczy cały album jest inspirowany tym miastem, bo Tom i ja się tutaj przeprowadziliśmy i zaczęliśmy dużo wychodzić, zebraliśmy wiele doświadczeń z ludźmi, z tym miastem i wszystkim innym. Ta piosenka jest o ludziach, którzy ciągle łamią obietnice i mam wrażenie, że to jest bardzo typowe dla LA. Zdaje się, że jest tu wiele ludzi, na których nie możesz polegać. Muszę tego doświadczać i nadal to robię, bo czasami ludzie przychodzą i odchodzą z twojego życia, a czasem odchodzą, nawet jeśli myślałeś, że nigdy więcej tego nie zrobią. Łamią obietnicę, że nigdy więcej cię nie zawiodą, ale to znów ma miejsce. Nie wiem… Ale ta piosenka jest właśnie o tym i jest mocno zainspirowana LA.

TH w Guitar Center – Girl Got A Gun

Bill: Historia kryjąca się za „Girl Got A Gun” jest taka, że… To znaczy Tom i ja napisaliśmy tę piosenkę…
Tom: W samochodzie.
Bill: W samochodzie, w drodze na sesję pisania piosenek z paroma innymi producentami. Próbowaliśmy znaleźć dobry wers do paru innych kawałków, które nawet nie trafiły na płytę i wpadliśmy na ten fragment melodii. Pamiętam, że wtedy mieliśmy do niej inny tekst, ale wymyśliliśmy to i utkwiło nam to w głowach na cały dzień. Pomyśleliśmy, że jest świetne, nagrałem to na telefon i wróciliśmy do domu. To jedna z piosenek, przy której wszystko działo się tak szybko.
Tom: Powstała bardzo gładko. Wróciłem do domu i w ciągu dwóch godzin miałem już gotową piosenkę. Nagraliśmy wokal i tyle! Piosenka była gotowa, mieliśmy ją. A potem długo siedzieliśmy z nią w studiu, bo kiedy kończyliśmy album, sporo czasu zajęło nam dopracowanie jej. W końcowej produkcji to z tą piosenką zeszło nam się najdłużej. Bo kiedy wszystko na początku dzieje się tak szybko, zakończenie, sfinalizowanie piosenki zajmuje mnóstwo czasu. Ale podoba nam się ten kawałek.
Bill: A tekst jest o czasie, w którym byłem z osobą, z którą być nie powinienem. Jest o tym, jak ludzie nie są dla ciebie dobrzy. Myślę, że każdy zna kogoś, kto czasami… Ja osobiście mam skłonności do pakowania się w tarapaty z nieodpowiednimi ludźmi, mam czasem tendencję do wybierania złych osób w swoim życiu, przyciągam ich do siebie i wiem, że popełniam wtedy błąd. I o tym jest ta piosenka: o dziewczynie, która ma broń…
Tom: W majtkach.
Bill: Nie… To dość niebezpieczne, ta osoba jest dla ciebie niebezpieczna i nie powinna znajdować się blisko ciebie.

Tokio Hotel w Guitar Center

Bill: Granie przed publicznością jest prawie jak latanie. O czymkolwiek myślałeś…
Tom: To jak jazda na rollercoasterze.
Bill: O czymkolwiek myślałeś w studiu, kiedy grasz w sali prób… Jesteśmy ze wszystkim bardzo zorganizowani, mamy bardzo jasną koncepcję, a kiedy w studiu mamy próby, zawsze dokładnie wiemy, jak coś zrobić, jak chcemy brzmieć, ale potem, kiedy gramy przed ludźmi na scenie, mam wrażenie, że się o tym zapomina. Wszystko wydaje się dziać tak szybko, wszystko nagle mija, a piosenki, które przed chwilą ćwiczyłeś i których miałeś dość, bo słuchałeś ich milion razy by wiedzieć, jak je zagrać na scenie, nagle grasz na żywo i to jest jak sekunda, momentalnie mija, bo ta energia cię przytłacza, co jest świetne. Nasi fani są bardzo energetyczni, więc zawsze jest mnóstwo zabawy. Więc „Love Who Loves You Back” to jedna z tych piosenek, o których już w studiu wiedzieliśmy, że to hit. Wydawała się świetna. Nie bylibyśmy w stanie przestać jej słuchać. Kiedy pracuje się nad albumem przez tak długi czas, zaczynasz być zmęczony słuchaniem go, na koniec procesu tworzenia masz go po prostu dość i myślisz sobie „O mój Boże, wystarczy już”.
Tom: Nie chcesz jechać w trasę, bo nie chcesz już grać tych piosenek.
Bill: A to jedna z tych piosenek, które nigdy nam się nie nudzą. Uznaliśmy, że jest idealna na singiel, chwytliwa, kiedy byliśmy w studiu, każdy chciał poruszać się w jej rytmie, kiedy ją graliśmy, każdy się bujał i wtedy pomyśleliśmy: „To jest to!” Ten kawałek sprawia, że ludzie tańczą, poruszają się, coś z tobą robi.

Jam In The Van – LWLYB & GGAG

Love Who Loves You Back:

Girl Got A Gun:

Czytaj więcej

Billboard o Sylwestrze TH

Świeżo po wydaniu piątego pełnowymiarowego albumu Kings of Suburbia, niemiecki zespół Tokio Hotel zagrał dwie piosenki z tego krążka przed potężnym tłumem pod sławną berlińską Bramą Brandenburską na imprezie sylwestrowej. Dzisiaj Billboard ekskluzywnie udostępnia materiał z show, który przedstawia zespół grający ich ostatni singiel „Love Who Loves You Back” i po raz pierwszy na żywo kawałek „Feel It All”.

Bracia bliźniacy z Tokio Hotel – Bill i Tom Kaulitz – przeprowadzili się z Niemiec do Los Angeles jeszcze przed rozpoczęciem pracy nad Kings of Suburbia. Bill nazywa ten okres „prawdziwym życiem, które po raz pierwszy mieli”. Mówi: „Wyszliśmy ze szkoły w wieku 15 lat, zaczęliśmy karierę z zespołem i od tamtego momentu nie mieliśmy życia prywatnego – było tylko Tokio Hotel”. W LA niemieckie supergwiazdy były raczej nieznane. Tom mówi: „Chcieliśmy robić normalne rzeczy, których nie mogliśmy robić do tej pory. Jeździłem na motocyklu, kupowałem artykuły spożywcze i zwyczajnie zrobiłem prawo jazdy. Było świetnie”.

Zespół niekoniecznie chciał zagrać w Berlinie na Sylwestra. „Zazwyczaj rezerwujemy tę noc na imprezę”, żartuje Bill. „Ale trudno odmówić, kiedy ma się zagrać przed ponad 500.000 publicznością!

„Dobrze się bawiliśmy”, dodaje. „Nasi przyjaciele i rodzina byli z nami. Po występie totalnie się upiliśmy i bawiliśmy się przez całą noc. Ostatni klub opuściliśmy o 6:30 nad ranem. To zdecydowanie noc godna zapamiętania!

źródło

TH w Young Hollywood

Bill: Hej Young Hollywood, jesteśmy Tokio Hotel, a to nasza piosenka „Love Who Loves You Back”.

Prowadzący przedstawia zespół i przyznaje, że chłopcy są zabawni i ma nadzieję, że będą się dobrze u niego bawić tak, jak za ostatnim razem kilka lat temu. Od tamtej pory jednak wiele się zmieniło. Bill żartuje, że trochę przytyli i się postarzeli. Prowadzący dodaje, iż dobre jest to, że ich muzyczna kariera nadal trwa. Bill opowiada, że wzięli sobie trochę wolnego i przez jakiś czas nie robili kompletnie nic, bo to także ważne i tego potrzebowali.
Następnie temat schodzi na piosenkę LWLYB. Prowadzący mówi, że on też wyznaje tę zasadę, o której śpiewa Bill. Ten zaś popiera go. Tom jednak przyznaje, że u niego jest odwrotnie i to jego zawsze wszyscy kochają. Prowadzący żartuje, że on sam też by odwzajemnił uczucia Toma.
Czytaj więcej

TH grają w vanie!

1. De-Code LTD: Zobaczcie, kto gra w tym wozie! @jaminthevan @tokiohotel
#smalleststageever #coolgig
(jak dotąd najmniejsza scena, świetny koncert)

2. Jam In The Van: Mamy vana. Mamy komputer Toshiba. Mamy Tokio Hotel. #StayTuned
(zostańcie z nami)

3. Jam In The Van: Dziś odbyła się jedna z najtrudniejszych sesji grania w vanie. Jakoś nam się udała i Tokio Hotel zagrali w środku.

źródło 1 | źródło 2 | źródło 3